|
O
Katyniu, o zbrodni katynskiej napisano juz
wiele, pozatym czuje sie niezmiernie
oniesmielony powaga tematu.
Jest
wielce prawdopodobne, ze sam, z wlasnej woli,
nigdy bym sie nie zdobyl aby pisac cokolwiek
na ten, jakze bolesny dla nas wszystkich
temat.
Czynie
to jednak TYLKO I WYLACZNIE na prosbe
mojego przyjaciela, Pana Edmunda Kitowskiego.
Ten zacny czlowiek i patriota, mieszkajacy na
stale w Montevideo, w Urugwaju, poprosil
mnie abym mu dopomogl podzielic sie z rodakami
wiadomosciami, ktore posiada, a ktore wedlog
niego moga stanowic niezmiernie istotne i
wazne informacje. Ponizej zamieszczam w
calosci i bez jakiejkolwiek
"obrobki" czy jakichkolwiek zmian,
materialy, ktore otrzymalem od Pana
Edmuna.
inz.
Marek Bak
|
Rekopis
Pana Edmunda Kitowskiego

Jestem Polakiem, licze 87 lat (obecnie
juz 90 ! - dopisek wlasny) i zyje w
Urugwaju od 55 lat (58). Dowiedzialem sie o
tym, ze sprawa Katynia jest
wciaz zywa, i tak postanowilem napisac te
note.
W roku 1946 w Szwecji zredaktowano artykol,
ktorego doslowne przelozenie dolaczam.
Niestety oryginal pisma zaginal, lecz zdolalem
ocalic te tlumaczenie.
Majac nadzieje, ze ta skromna kolaboracja moze
sie zdola przyczynic do wniesienia chocby
odrobinki swiatla w ten temat.
Edmund Kitowski
* Prosze klikac na obrazek w celu powiekszenia i
mozliwosci przeczytania rekopisu.
.
|
.
|